Temat: Ufc 138: Leben Vs. Munoz W Londynie
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
pablobjj
Dołączył: 18 lut 2008 15:18 Posty: 1137 10761 punktów gurke |
Wysłany: pią paź 07, 2011 11:57
Data: 5 listopada 2011 Miejsce: LG Arena, Birmingham, Anglia Transmisja: Spike TV Walka wieczoru: 185 lbs.: Chris Leben (26-7) vs. Mark Munoz (11-2) Główna karta: 135 lbs.: Brad Pickett (20-5) vs. Renan Barao (26-1) 170 lbs.: Thiago Alves (18-8) vs. Papy Abedi (8-0) 170 lbs.: John Hathaway (15-1) vs. Matt Brown (12-10) 155 lbs.: Anthony Njokuani (14-5) vs. Paul Taylor (11-6-1) Pozostałe: 155 lbs.: Terry Etim (14-3) vs. Edward Faaloloto (2-2) 205 lbs.: Cyrille Diabate (17-7) vs. Anthony Perosh (11-6) 145 lbs.: Jason Young (8-4) vs. Michihiro Omigawa (12-10) 265 lbs.: Philip De Fries (7-0) vs. Oli Thompson (9-2) 170 lbs.: Che Mills (13-4) vs. Chris Cope (5-1) 135 lbs.: Vaughan Lee (11-6-1) vs. Chris Cariaso (11-3) 170 lbs.: Justin Edwards (7-1) vs. John Maguire (16-3)* |
Yoza
Dołączył: 19 paź 2010 20:39 Posty: 325 302 punkty gurke |
Wysłany: pią paź 07, 2011 16:51
Rozpiska całkiem całkiem Myślę że jeśli Mark wygra powinien zawalczyć ze zwycięzcą pojedynku Stann vs Sonnen ;D
|
pablobjj
Dołączył: 18 lut 2008 15:18 Posty: 1137 10761 punktów gurke |
Wysłany: pią paź 07, 2011 17:07
Yoza napisał(a): Rozpiska całkiem całkiem Myślę że jeśli Mark wygra powinien zawalczyć ze zwycięzcą pojedynku Stann vs Sonnen ;D A ja myślę, że powinien poprawić stójkę po walce z Chrisem i się cieszyć, że Leben nie ejst zapaśnikiem tylko barowym bokserem, bo byłoby z nim krucho w przeciwnym wypadku |
|
AdamSW Dołączył: 09 wrz 2011 05:44 Posty: 28 13 punktów gurke |
Wysłany: pią paź 07, 2011 17:24
Nie lubię tych wyspowych gal. Ani munoz ani leban jak dla mnie nie są wielkimi zawodnikami. I na pewno wygrany nie będzie walczył ze zwycięzcą pojedynku Sonnen - Stann. Z resztą niedawno Leban walczył ze Stannem.
Ciekawy za to będzie pojedynek Pitbulla z Abedim który co prawda z nikim wymagającym nie wygrał ale ma same wygrane i to w 1 bądź 2 rundzie. Uwielbiam takie wynalazki :P |
Yoza
Dołączył: 19 paź 2010 20:39 Posty: 325 302 punkty gurke |
Wysłany: pią paź 07, 2011 18:59
Moim zdaniem Munoz na pewno lepiej spisał by się w walce o pas niż Stann
|
|
AdamSW Dołączył: 09 wrz 2011 05:44 Posty: 28 13 punktów gurke |
Wysłany: pią paź 07, 2011 19:30
Może i lepiej ale to taka jak dla mnie różnica jak między polonezem caro a polonezem plus w wyścigu na 1/4 mili przeciwko suprze:P
Szkoda że Vitor szybko nie dostanie szansy na rewanż, bo miał troszkę pecha z tym front kickiem a to naprawdę świetny zawodnik. |
|
kamilekk19902 Dołączył: 13 gru 2010 22:55 Posty: 103 136 punktów gurke |
Wysłany: pią paź 07, 2011 20:32
Nie miał pecha, po prostu Silva jest geniuszem i jest dwie klasy wyżej od czołówki wagi średniej. Belfort dużo gadał, countdown zrobił swoje jak przed walką z Okamim stad wiele osób miało nadzieje, ale nadzieja matką głupich :P sam bym chętnie zobaczył walke z równym tylko co zrobić, jak takiego nie ma |
|
AdamSW Dołączył: 09 wrz 2011 05:44 Posty: 28 13 punktów gurke |
Wysłany: pią paź 07, 2011 20:50
Obejrzyj powtórkę walki z Sonnen i będziesz miał walkę z równym. Silva wygrał i za to szacun ale całe 3 rundy leżał na glebie i obrywał.
|
Yoza
Dołączył: 19 paź 2010 20:39 Posty: 325 302 punkty gurke |
Wysłany: sob paź 08, 2011 00:19
Kamilekk ma racje żaden fart po prostu geniusz Silvy
|
|
AdamSW Dołączył: 09 wrz 2011 05:44 Posty: 28 13 punktów gurke |
Wysłany: sob paź 08, 2011 01:36
Nie zrozumieliśmy się coś :) Nie napisalem ze Silva miał farta :) Tylko ze Vitor miał pecha :) Dużo słabsi zawodnicy wytrzymywali z Silvą dłużej i tylko oto mi chodzi. Przez 3 min nie działo się zupełnie nic, potem front kick i koniec.
|
pablobjj
Dołączył: 18 lut 2008 15:18 Posty: 1137 10761 punktów gurke |
Wysłany: sob paź 08, 2011 09:39
Silva to geniusz. Nic się nie działo, bo bał się sierpa Vitka, albo lewego krzyżowego. A nagle wyyebał mu z fronta i Vitek gleba, choć mi było bardzo szkoda.
Silva był obijany 4,5 rundy i tłumaczenie się zdrowiem jest nie na miejscu. Nigdy nie miał żadnych zapasów, więc najlepszy zapaśnik w UFC bez problemu go obalał i gdyby nie trójkąt w stylu minotauro mistrz byłby inny. Munoz bardziej się nadaje na Silvę, ale i tak nie daje mu większych szans niż jedną rundę |
Yoza
Dołączył: 19 paź 2010 20:39 Posty: 325 302 punkty gurke |
Wysłany: sob paź 08, 2011 09:57
Ciekawy jestem jak by teraz wyglądała walka Sonnena z Silvą. Moim zdaniem w tamtej walce Anderson nie był sobą nie można wszystkiego zwalać na kontuzję ale sam musisz przyznać że jego timing w tej walce był inny niż zawsze
|
pablobjj
Dołączył: 18 lut 2008 15:18 Posty: 1137 10761 punktów gurke |
Wysłany: sob paź 08, 2011 18:26
Yoza napisał(a): Ciekawy jestem jak by teraz wyglądała walka Sonnena z Silvą. Moim zdaniem w tamtej walce Anderson nie był sobą nie można wszystkiego zwalać na kontuzję ale sam musisz przyznać że jego timing w tej walce był inny niż zawsze Prawda, bo dał się trafić sonnenowi ręką, co jest niemożliwe, ale na zapasy nawet zdrowy nie znalałby odpowiedzi |
Yoza
Dołączył: 19 paź 2010 20:39 Posty: 325 302 punkty gurke |
Wysłany: sob lis 05, 2011 12:04
Daję 20 na Brada i Alvesa wejdzie ktoś ;D ?
|







