Temat: Pytanie

Autor Wiadomość
mati

Dołączył: 01 lip 2008 08:26
Posty: 3

0 punktów gurke
Wysłany: wto lip 01, 2008 16:04
Czesc.mam 23 lata czy moge w tym wieku rozpoczac treningi i czy konieczne jest zapisanie sie do jakiegos klubu czy moge dzialac sam?dzieki za informacje.pozdrawiam.

cipek

Dołączył: 06 lut 2005 22:32
Posty: 226

207 punktów gurke
Wysłany: wto lip 01, 2008 17:34
Klub! only klub :) w pojedynke nie wiele zdzialasz

mati

Dołączył: 01 lip 2008 08:26
Posty: 3

0 punktów gurke
Wysłany: wto lip 01, 2008 19:10
ale jakas szansa jest.chcialbym trenowac indywidualnie i gdzie w Stolicy moge znalesc taka mozliwosc?pozdr.

ogoor

Dołączył: 20 kwi 2008 21:46
Posty: 571

100092 punkty gurke
Wysłany: wto lip 01, 2008 20:00
Valetudo - gwardia / legia , szkoła MMA Pawła Nastuli
hmm w stolicy to chyba jest gdzie trenować, a o jakie szanse pytasz? :) 23 lat to juz spory wiek :) myślę ze tylko amatorski sport już wchodzi w rachubę, chyba że jesteś "talentem" :)

mati

Dołączył: 01 lip 2008 08:26
Posty: 3

0 punktów gurke
Wysłany: śro lip 09, 2008 19:10
ok.ale przeciez sam moge sobie troche trenowac ten sport .szybkosc pompki brzuchy biegi rower?mam racje?pozdr.

MajkWaźiowśki

Dołączył: 16 cze 2008 06:05
Posty: 20

104 punkty gurke
Wysłany: śro lip 09, 2008 22:09
Szybkość, bieganie, rower, brzuszki, pompki, siłka...
Ale jak chcesz ośiągnąć precyzje na danym poziomie trenując samemu, potrzebny Ci będzie partner, samemu trenująć kopnięcia i chwyty nie wiele zdziałasz

~ Majkelu

expo

Dołączył: 04 cze 2008 18:16
Posty: 3

2 punkty gurke
Wysłany: sob lip 12, 2008 19:09
Samemu trenując to nawet w pchnięciu kulą nic nie osiągniesz! Samemu to nawet sexu nie możesz uprawiać. Nic ci nie da walenie i kopanie całymi dniami w worek, bo w sportach walki podstawą jest umiejętność zasłon, uników, przyjecia ciosów i odpornośc na ból, bo nie ma walki bez bólu.

Podstawa to:
1. Trening aerobowy (czyli max. wysiłek w określonym czasie) pod dyktando trenera. Najlepiej indywidualnie, ale kto ci przygotuje taki program i będzie kontrolował?

2. Kontakt, czyli sparingi- najlepiej codziennie z zawodnikami z różnych stylów i wag. Nie ma lepszego sprawdzianu, bo każdy ma inną technikę, taktykę, siłę i kondycję.

3. Powtarzanie do upadłego technik, a to jest mozliwe tylko w parach i przy zmianie partnerów.

4. Real czyli semi lub full kontat.

Skoro zadajesz takie pytania, to odpowiedź masz z góry gotową- nic nie osiągniesz, bo nie masz doświadczenia w sportach walki. Bardzo przydaje się w dzieciństwie i młodości judo lub zapasy. To ostra kontaktowa walka ale bez ciosów w głowę. Dobre odruchy i przyzwyczajenie pomagają na zdobywania tytułów mistrzowskich facetom dobrze po 40, to procentuje na lata!

No i żeby cię nie zrażać, amatorsko zawsze możesz popróbować, bo to wspaniały sport i ból zwycięstwa wynagrodzi ci hektolitry potu wylane na matę.

MajkWaźiowśki

Dołączył: 16 cze 2008 06:05
Posty: 20

104 punkty gurke
Wysłany: nie lip 13, 2008 09:43
Samemu to nawet sexu nie możesz uprawiać - a ja znam takich którzy siedzą całymi dniami przed kompem i to potrafią :)

To jest oczywiste, że trenując samemu, nie wyjdzie na ulice, i nie skopie pierwszego lepszego bysiora, ale nie oto tu chodzi... Jak już większość zakładając tematy mowila, nie mają dostępu do takich klubów, więc zostaje im ćwiczenie pojedyńczo lub z kolegą, kondycja, i siła zawsze sie przyda, wystarczy jeszcze odrobina chęci i zapału, a wiele można zdziałać :)

pwr89

Dołączył: 25 sty 2009 03:26
Posty: 4

4 punkty gurke
Wysłany: śro sty 28, 2009 23:45
Wytrenowanie pewnego skill'a fighter'skiego w pojedynkę, owszem jest możliwe. Trzeba tylko skupić się na ulicy. Żaden trener nie da Ci takiej lekcji jaką zagwarantuje spotkanie przeciwnika w alejce lub za blokiem. Całe szczęście, nie trudno o taki incydent na dzień dzisiejszy. Aerob, siłka itp. zadbają o Twoją formę, Biegi, pływanie, nurkowanie itp. wzmagają wytrzymałość. Suplementy (choć jestem ich zagorzałym przeciwnikiem) coraz lepiej spełniają swoje zadania. Do walki więc, leć za blok, znajdź swą ofiarę i spuść z siebie to, co wpompowałeś na siłowni. Jedyne czego Ci życzyć to szczęścia przed interwencją policyjną i walki z głową w razie ewentualnych posiłków poszkodowanego ;) Ok, pośmialim się troszku, teraz czas na smutną prawdę. Ulica - uczy pokory, Ring - wzmacnia psychikę. Nie ma nic lepszego dla fightera niż trening pod czujnym okiem trenera, w otoczeniu kilku - kilkunastu kolegów różnych wag i technik. Dobry trener nie będzie ustawiał Cię do sparringu wciąż z tą samą osobą. A ulica? Skąd wiesz na kogo trafisz? Co prawda morda nie szklanka i choć lubię wyzwania, powiem szczerze, że perspektywa napierd*lenia kolesia w podobnej kategorii wagowej i stawienie czoła jego kolegom w razie szybkiego rozprzestrzenienia informacji nie jest optymistyczna ;). Co gorsza jak trafisz na dwóch typków, których postraszysz a zza nich wyskoczy 12 TeddyBoys'ów przy czym o przyjaźni waszych klubów dowiadujesz się po walce... tzw. "masakra" xD Taki bowiem w*ierdol dostałem, jak nigdy. W ostatnie wakacje. Mogę więc z całego serca polecić treningi w klubie ;)))) pozdro.

expo

Dołączył: 04 cze 2008 18:16
Posty: 3

2 punkty gurke
Wysłany: czw sty 29, 2009 22:53
Pytanie było o treningi. Ulica to coś innego, bo niestety nastały takie czasy, że nikt nie "idzie na solo" jak to kiedyś bywało. A że mięczaki muszą iść grupą, do tego jakiś tasak, baton itp. akcesoria dodające im odwagi. Niestety to świadczy jedynie o tym, że tylko mięczaki nie maja odwagi stanąć jeden na jeden.

A co do treningów- nie ma co samemu, bo nawet kiepski partner jest lepszy niż najlepsza walka z cieniem. Uczysz się dystansu, reagowania na ruchy ciała przeciwnika- jego pracę nóg, tłowia i rąk. Poznajesz dystans do ciosów, kopnięć i wejść w nogi czy przechwytów. Im więcej sparing partnerów, tym możesz poznać różne reakcje i zachowania w walce, bo każdy jest inny, ma inną motorykę sposób walki i reakcje.

Co do konfrontacji na ulicy to jest kłopot, bo albo sam zerwiesz od kumpli tego z kim walczysz, albo mu sam dołożysz. Jak wyjdzie żeś trenował to masz przesr... Grozi odsiatka i nie ma taryfy ulgowej, bo skoro ćwiczysz (nawet 3 mies.) to zostanie ocenione jak napad z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Gołota za to miał sprawe ale uciekł do USA i go potem Kwaśniewski ułaskawił, ale przy Kaczorze na to bym nie liczył!